Już od prawie czterech lat zajmuję się projektowaniem ilustracji. Na samym początku tworzyłam wyłącznie „do szuflady”, a po jakimś czasie połączyłam pasję z zawodem. Aby czerpać z rysowania jak najwięcej przyjemności, postawiłam na rozwiązania, dzięki którym mogę pracować z każdego miejsca na świecie. W tym wpisie opowiem Ci, na jakim sprzęcie i w jakim programie graficznym tworzę moje wszystkie ilustracje i portrety personalizowane.

DISCLAIMER: Ten post nie jest sponsorowany! Po prostu chcę się podzielić rozwiązaniami, które sprawdzają się w mojej pracy. Przejdźmy zatem do tematu! Jaki jest mój niezbędny zestaw do tworzenia ilustracji?
Po pierwsze, iPad
Kiedy w 2019 roku zdecydowałam się na zakup tabletu graficznego, od samego początku wiedziałam, ze wybór padnie na tablet z wbudowanym ekranem. Dawno temu miałam okazję korzystać z tabletu bez wyświetlacza, który był podpinaną do komputera cienką, plastikową „płytką” z kabelkiem i rysikiem w zestawie. To zdecydowanie nie okazało się odpowiednią opcją dla mnie, ponieważ nie mam najlepszej koordynacji ręka-oko. Rysowanie na tabletach z ekranem wydaje się bardziej intuicyjne, ponieważ rysuje się bezpośrednio na tym samym obszarze, na którym pojawia się obraz. Jednak to nie oznacza, że osoby z ograniczoną koordynacją ręka-oko nie mogą nauczyć się efektywnie korzystać z tabletów bez wyświetlacza – mnie po prostu zabrakło cierpliwości. Chodziłam wtedy do liceum i szybko okazało się, że temat zbliżającej się matury osiągnął największy priorytet.
Do meritum – w 2019 roku kupiłam swojego pierwszego iPada. Przed podjęciem decyzji spędziłam wiele godzin na poszukiwaniu informacji dotyczących tego sprzętu. Nic dziwnego – iPad swoje kosztuje. Postanowiłam zaryzykować i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Jakie są atuty iPada okiem ilustratorki?

1. Dla mnie najważniejsza jest jego mobilność: iPad jest przenośnym urządzeniem, co pozwala mi na tworzenie ilustracji w dowolnym miejscu na świecie. Możliwość rysowania w podróży lub w plenerze jest bardzo inspirująca i niezwykle wygodna! Nie zliczę, ile razy malowałam w kawiarni, w pociągu lub w podróży. Raz nawet zabrałam swoją pracę na wakacje.
2. iPad nie zajmuje dużej przestrzeni – wystarczy Apple Pencil (do niego przejdziemy później), gniazdko ładowania i kabelek.
3. Wielozadaniowość: tablet umożliwia mi szybkie przełączanie między różnymi aplikacjami, co jest przydatne w trakcie pracy. Mogę na przykład podzielić ekran na dwie części – na jednej ustawiam obszar roboczy, na którym rysuję, a na drugim zdjęcie, którym inspiruję się w trakcie malowania portretów personalizowanych.
4. Nieograniczona Paleta Kolorów: hurra! Na iPadzie znajdują się wszystkie kredki, farby i narzędzia całego świata. Czy to nie jest ekstra?
5. Jego zakup to jednokrotny wydatek – po zakupie tabletu z ołówkiem tak naprawdę nie musisz inwestować w dodatkowe elementy takie jak płótna czy werniksy. Warto jednak zastanowić się nad odpowiednim etui i ochronnym szkłem, aby zadbać o jego bezpieczeństwo.
6. Możliwość korzystania z innych aplikacji – na iPadzie w wolnej chwili mogę obejrzeć ulubiony film, poszukać inspiracji do kolejnych prac oraz prowadzić aktywność w social media. Poza rysowaniem na tablecie najczęściej obrabiam reelsy i odpisuję na wiadomości.
7. Kompatybilność z innymi sprzętami od Apple – to jeden z moich ulubionych atutów, dlatego zostawiam go na koniec 😛 Jeśli macie MacBooka lub iPhone’a, przesyłanie danych między tymi sprzętami działa jak marzenie. Przykładowo: jeśli chcę wrzucić post na mojego Instagrama, korzystam z AirDropa. W dwie sekundy transferuję plik z iPada na telefon, dzięki czemu nie muszę się bawić w wysyłkę danych na przykład przez mejla – tak jak to robiłam kiedyś.
Nie byłoby jednak tak wygodnie, gdyby nie mój…

Apple Pencil!
iPad i oryginalny ołówek stanowią duet idealny. Jasne, zamienniki mogą kusić niższymi cenami, jednak z tego co wiem, wiele z nich nie posiada czułości ruchu, która polega na zdolności ołówka do precyzyjnego rejestrowania i rozpoznawania nacisku, kąta pochylenia i szybkości. Jak to wygląda w praktyce? Posługując się odpowiednimi brushami, czyli wirtualnymi „pędzlami”, możesz uzyskać efekt taki jak na papierze – jeśli naciśniesz mocniej na ekran, uzyskana kreska pędzla imitującego ołówek będzie wyraźniejsza i grubsza. Kiedy zrobisz to lżej – uzyskasz efekt cienia. Jak dla mnie na tym właśnie polega frajda z tworzenia cyfrowo! Uwielbiam eksperymentować z różnymi brushami, a malowanie na tablecie przynosi mi wiele satysfakcji.
Zresztą zobacz moje portfolio, tam możesz ocenić możliwości wirtualnych pędzli.


program graficzny
Procreate jest chyba najczęściej wybieranym oprogramowaniem dla ilustratorów pracujących na iPadzie. Dlaczego go lubię?
1. W chwili, kiedy piszę ten artykuł, płaci się za niego jednokrotnie.
2. Umożliwia pracę na wielu warstwach.
3. Wbudowane brushe są rewelacyjne, w dodatku można je modyfikować.
4. Jeśli nie chcesz samodzielnie zmieniać ustawień pędzli, w Internecie znajdziesz szeroki wybór brushy stworzonych przez innych artystów.
5. W Procreate możesz tworzyć proste animacje. Zobacz, co udało mi się do tej pory zaprojektować.
6. Oprócz animacji znajdziesz sporo przydatnych ustawień, które dają użytkownikom ogrom możliwości. Ja na przykład lubię korzystać z efektu symetrii 🙂 Zobacz pracę, którą stworzyłam dzięki temu ustawieniu na moim Instagramie.
7. I na koniec…. eh… ja po prostu lubię jego prosty interfejs 😀
KONKRETY
Do pracy używam iPada 11 Pro 2. generacji z wbudowaną pamięcią 128GB, Apple Pencila 2. generacji i oczywiście aplikacji Proceate dostępnej w App Store. Czy polecam ten zestaw? Jeszcze jak! 😀 Dzięki niemu mogę pracować nad ilustracjami gdzie chcę, kiedy chcę i jak chcę. Należy jednak pamiętać, że istnieje wiele innych opcji cyfrowej pracy, dlatego poszukując idealnego rozwiązania dla siebie, warto poświęcić chwilę na dygresję i rozpatrzyć inne dostępne możliwości.
Jeśli masz pytania dotyczące mojej pracy lub chcesz zamówić portret personalizowany, skontaktuj się ze mną mejlowo lub w wiadomościach na Instagramie. Zapraszam! 😀
